Kochani, dziękujemy, że byliście z nami na Podwieczorku z Gwiazdą! Artur Andrus opowiedział wiele barwnych historii, które nie tylko przybliżają postać dziennikarza-satyryka, ale również bawią. Dziękujemy także za Waszą aktywność i mnóstwo ciekawych pytań skierowanych do Pana Artura. Spotkanie poprowadził dziennikarz TVP Łódź, Pan Leszek Bonar, a naszą transmisję obejrzało dotychczas ponad 500 osób.

Pozostał w Zdunach niezwykły fragment twórczości naszego Gościa, którego mocno zainspirował artykuł serwisu Lowiczanin.info. “Erotyk biały. Zduńsko-łowicki” to przykład wiersza wysoce (swa)wolnego, wpisującego się w nurt realistyczno-surrealistycznej poezji awangardowej 2. dekady XXI wieku. Nam ten nurt bardzo przypadł do gustu. A Wam?

EROTYK BIAŁY. ZDUŃSKO-ŁOWICKI


Ty nam, kochana, posłanie ściel,
W bieli, kochana, się nie grzeszy,
Ściel nam, kochana, miłosną biel,
Jak świeża biel na przejściach dla pieszych.
Wstyd w takiej bieli, kochana, znika,
Obawy w bieli, kochana, giną,
Jak wściekłość w oczach kierowcy ciągnika,
Który chodnikiem pachołki minął.
Skradam się do Twojego ciała,
Jak do ofiary dzikie zwierzę,
Ty z namiętności jesteś biała,
Jak te łowickie przejścia świeże.
Na Twoim ciele tajna mapa,
Naszych pożądań mapa drogowa,
Kochaj mnie czule, w dwóch etapach,
Tuż po wyschnięciu druga połowa.
Dreszcz namiętności dwa ciała przeszył
I zajaśniały rozkoszy łuny,
A księżyc świeży jak przejście dla pieszych,
Północną bielą oświetla Zduny.